Wprowadzenie
Chciałbym dzisiaj dokładniej omówić temat baniek opinii, ponieważ od dłuższego czasu chodzi mi on po głowie.
Tytułem wstępu, zajrzałem tu i tam, a także raz zapytałem ChatGPT. Często korzystam z tego bota AI zawodowo, dla technicznych pomysłów i przykładów, i miałem wrażenie, że ostatnio nieco zwolnił.
Poprosiłem go o kilka onelinerów (które są krótkimi, zwięzłymi wypowiedziami o długości jednego zdania) na temat "bańki opinii" i pomyślałem, że jedna wypowiedź była naprawdę świetna:
Wyobraź sobie, że
twoja opinia to bańka wszechświata - kolorowa, olśniewająca, ale jednocześnie tak delikatna, że najmniejszy powiew rzeczywistości mógłby ją rozerwać.
Przeszukałem sieć, by sprawdzić, czy to jakiś cytat, ale nic nie znalazłem. Najwyraźniej ChatGPT w jakiś sposób sami go wymyślili, przekomponowali. Nie wiemy, jak działa kreatywność SI, tak samo jak nie wiemy, jak działa kreatywność u ludzi.
Ale jeszcze raz to piękne stwierdzenie: Wyobraź sobie, że
twoja opinia to bąbelkowy wszechświat - kolorowy, olśniewający, ale jednocześnie tak delikatny, że najmniejsza nuta rzeczywistości mogłaby go rozerwać.
Istnieje tekst biblijny w Starym Testamencie, który dość dobrze opisuje bańkę opinii, choć oczywiście słowo to nawet wtedy nie istniało.
Pozwólcie, że przedstawię wam tę historię, niektórzy z was mogą ją znać.
Jestem taki jak ty
1 Krl 22, 1-4; NL
Krótkie wyjaśnienie: Incydent ten miał miejsce około 860 r. p.n.e.. W tym czasie Izrael był podzielony na królestwo północne i południowe. Północne królestwo było rządzone przez Achaba, który był dobrym politykiem, ale raczej paskudnym charakterem. Przez długi czas pozwalał na prześladowanie i mordowanie proroków, zezwalał na religie, w których prawdopodobnie składano ofiary z dzieci i kazał zamordować kogoś pod fałszywym zarzutem z powodu kawałka ziemi. Jednak po tym morderstwie zdał sobie sprawę, że to było złe i naprawdę żałował swoich czynów i publicznie wyznał to, pojawiając się w worze i popiele. Prawdopodobnie jednak nie żałował swoich złych czynów.
Można powiedzieć, że Jehoszafat, król południowego królestwa, był dobrym człowiekiem. Słuchał Boga i chciał żyć w sposób, który Mu się podobał.
Wróćmy do tekstu: przez trzy lata nie było wojny, więc powinniśmy raczej krzyczeć "whoopee", ale Achab uważał, że trzy lata to za długo i chciał znowu zacząć działać. Oczywiście możliwe jest, że ludzie w Ramoth byli niegodziwie uciskani, a Achab po prostu chciał ich wyzwolić w humanitarny sposób, ale dla mnie brzmi to bardziej jak samolubne pragnienie posiadania większej domeny, bez względu na koszty.
A potem Jehoszafat mówi: "Jestem po twojej stronie, moi ludzie są jak twoi ludzie, moje konie są jak twoje konie".
"Należymy do siebie, my przeciwko nim". I jedność trwa (1 Krl 22:5, 6; NL):
Trochę się już zmieniło u Achaba. Teraz znów ma proroków na dworze i najwyraźniej nie pozwala już na ich prześladowanie.
Wszyscy są zgodni. To całkiem miłe.
Być może znasz tę sytuację. Jesteś w grupie, w której wszyscy są tacy sami jak ty. Czujesz się znajomo i bezpiecznie.
Wątpliwości?
Ale Jehoszafatowi to nie wystarcza (1 Krl 22:7; NL):
Dlaczego Jehoszafat prosi o innego proroka? Czy 400 nie wystarczy? Najwyraźniej ma wątpliwości co do tej bańki opinii. Ale dlaczego? Co sprawia, że ktoś wątpi w opinię większości, w konsensus większości? Jehoszafat był człowiekiem, który żył z Bogiem i było dla niego ważne, aby wola Boża była wypełniana, niezależnie od tego, czy wszyscy się z nią zgadzają, czy nie. Nie chciał odpuścić. Co jest słuszne, co jest prawdą, jaka jest wola Boża? A co zrobić, jeśli większość widzi to inaczej?
Myślę, że odpowiedź Achaba jest wspaniała, a jego szczerość sprawia, że jest prawie sympatyczny (1 Krl 22:8; NL):
Kto lubi złe wieści? Dosłownie, wolałbyś raczej zastrzelić posłańca złych wieści. I tak nie można krytykować.
Wszyscy tak ładnie się zgadzamy.
Micha jest fetowany
A potem go przyprowadzają (1 Krl 22:9-13; NL):
10 Król izraelski Achab i król judzki Jehoszafat siedzieli w swoich królewskich szatach na tronach na placu przy bramie Samarii. Prorocy prorokowali przed nimi. 11 Sedekiasz, syn Chenaana, zrobił sobie rogi z żelaza i ogłosił: "Tak mówi Pan: Tymi rogami uderzysz Aramejczyków, aż ich zniszczysz". 12 Wszyscy inni prorocy zgodzili się z nim. "Tak", powiedzieli, "idź do Ramoth w Gileadzie i triumfuj, bo Pan da ci zwycięstwo!" 13 Posłaniec, który poszedł po Micheasza, rzekł do niego: "Słyszysz? Wszyscy prorocy prorokują dobre rzeczy dla króla. Dlaczego nie dołączysz do nich i nie obiecasz mu sukcesu?"
Niezgoda jest również trudna do zniesienia. Kochamy naszą kolorową, olśniewającą bańkę opinii. Dlaczego do nich nie dołączysz, to takie piękne.
Ale Micheasz się nie zgadza (1 Krl 22:14; NL):
Jako dobry prorok musisz to powiedzieć, ale potem nieoczekiwanie kontynuuje (1 Królów 22:15; NL):
Dlaczego tak powiedział? Czy onieśmiela go ta ogromna jedność? Czy się boi? Być może.
Był tylko człowiekiem, a ciągła walka i wskazywanie negatywnych stron może być dla ciebie zbyt trudne, więc wycofujesz się do "Ty masz swoje prawa, a ja mam swój spokój".
Nawet jeśli chodzi o bańki opinii, nie chcesz już mieć argumentów i walk. Na przykład po prostu nie rozmawiamy już na temat szczepień, i tak nie ma sensu, nie możemy dojść do porozumienia. Rozumiem to i czasami sam tak robię.
Ale tak naprawdę nie uważam tego za słuszne. Trzeba być w stanie traktować się nawzajem z miłością i szacunkiem, nawet jeśli mamy kontrowersyjne opinie, nawet jeśli uważamy, że treść drugiej opinii jest głupia. Ale to oddzielenie osoby od treści opinii staje się coraz trudniejsze.
Na przykład uważam, że wypowiedzi AfD na temat odnawialnych źródeł energii są błędne, powiedziałbym nawet, że głupie pod względem treści. Chcą zatrzymać, a nawet odwrócić proces przechodzenia z paliw kopalnych na odnawialne źródła energii.
Jak rozmawiać z takimi ludźmi? Czy znajdujemy kanał dialogu? A może wycofujemy się do naszej bańki i myślimy: kogo to obchodzi, i tak nie ma sensu?
W 1 Liście do Koryntian 13, 1.2; NL (słyszeliśmy to w ostatnią niedzielę) jest napisane:
Te wersety wywołały we mnie temat "bańki opinii". Gdybym mógł mówić i wyjaśniać rzeczy naprawdę dobrze, moje słowa bez miłości byłyby tylko bełkotem. Nawet gdybym wiedział wszystko i naprawdę znał prawdę, bez miłości byłoby to bezużyteczne.
Jezus Chrystus powiedział w Ewangelii Mateusza 22, 39; NL:
I to nie tylko tego, który znajduje się w bańce opinii.
Wierzę, że możemy znaleźć kanały dialogu, nawet poza naszą bańką, tylko poprzez miłość do bliźniego, poprzez autentyczne działanie pełne miłości. Prawdopodobnie nie ma innego sposobu.
Wróćmy jednak do naszego tekstu. Jak Achab zareagował na fałszywe proroctwo Micheasza (2 Krl 22:16; NL)?
Wolał usłyszeć prawdę niż być okłamywanym. W końcu.
Proroctwo Micheasza
A potem Micheasz daje sobie wstrząs (2 Królów 22:17-23; NL):
Wygląda na to, że bańka pękła.
Ta wojna nie jest wolą Boga. Wracaj do domu w pokoju. Bez żołnierzy nie ma wojny.
W rzeczywistości król powinien opiekować się swoimi poddanymi jak pasterz, czuwać nad nimi, prowadzić ich do czynienia dobra, ale Achab najwyraźniej wolałby spalić swój lud na wojnie.
Nie ma nic piękniejszego niż spełnienie oczekiwań, nawet jeśli są one złe. Można tu naprawdę usłyszeć "Patrz, patrz, patrz" Achaba.
Ale potem Micheasz ujawnia tło (2 Królów 22:19-23; NL):
Kto wierzy w taką historię? Osobiście nauczyłem się ufać Biblii, ponieważ wiele doświadczyłem z Jezusem Chrystusem, podobnie jak wielu z was, i jestem przekonany, że ta historia jest prawdziwa. I rzeczywiście później Achaba spotkała katastrofa. Nie przeżył wojny.
Ale gdyby ktoś opowiedział mi taką historię dzisiaj, bardzo trudno byłoby mi w nią uwierzyć. Na przykład, Bóg chce upadku naszego Związku Baptystów i dlatego upewnił się, że wszyscy pastorzy powiedzą głupie rzeczy w kazaniu w następną niedzielę. I jedna osoba o tym wie i mi mówi. Przyznaję, że to porównanie jest nieco naciągane, ale gdyby Bóg nie dał mi jasno do zrozumienia, że to prawda, to bym w to nie uwierzył.
Później w powietrzu czuć było pewne napięcie (2 Krl 22:24-25; NL):
Zdajemy sobie sprawę, jak trudne jest to zadanie. W tym przypadku wichrzyciel, który opowiada zupełnie nieprawdopodobną historię, jest jedynym, który ma rację. W końcu Ahab ginie w tej wojnie.
Oczywiście wichrzyciel nie zawsze ma rację, o czym wiemy z własnego doświadczenia. Musimy jednak pamiętać, że czasem to, co dla nas nieprawdopodobne i niewyobrażalne, może okazać się prawdą, a wtedy nasz bąbelkowy wszechświat, choćby nie wiem jak kolorowy i olśniewający, może pęknąć z głośnym hukiem.
Wnioski z tego
Chciałbym wyciągnąć z tego kilka wniosków:
Własna mądrość
Po pierwsze, uderzające i dobrze znane powiedzenie z Listu do Rzymian 12:16; LUT:
Jako chrześcijanie nigdy nie powinniśmy tracić pokory, że wciąż jest wiele rzeczy, których nie wiemy, że możemy się mylić, że musimy uczyć się przez całe życie. Nie powinniśmy traktować zbyt poważnie naszych własnych opinii.
Postępowanie w miłości
Na koniec chciałbym jeszcze raz powtórzyć to, co Jezus Chrystus powiedział w Ewangelii Mateusza 22:39; NL:
Jako chrześcijanie doświadczyliśmy, że Bóg nas kocha i że zgładził naszą winę.
Wtedy możemy spotkać się z naszym bliźnim w miłości, pomimo wszystkich tematów, takich jak "szczepienia koronowe", "wojna na Ukrainie", "zmiany klimatyczne", "e-samochód", "pompa ciepła", "wojna w Gazie", z pewnością można wymyślić jeszcze więcej tematów wyzwalających, które mogą utrudnić rozmowę.
Wygraliśmy dyskusję i przegraliśmy osobę, tak nie może być.
Każdy potrzebuje Jezusa Chrystusa, niezależnie od tego, w jakiej bańce woli żyć. A Jezus Chrystus chce dotrzeć do każdego człowieka.
Podsumowanie
Pozwolę sobie podsumować:
- Po raz kolejny oneliner od początku:
- Przyjrzeliśmy się historii Achaba, Jehoszafata i Micheasza z 2 Księgi Królewskiej 22 i na początku wszyscy oni tak pięknie się zgadzali.
- Jehoszafat nie chciał być zaślepiony jednością i zadawał pytania.
- Złe wieści i sprzeczności nie są miłe, jedność jest o wiele przyjemniejsza.
- Czasami to, co wydaje nam się zupełnie nieprawdopodobne, jest prawdą. Jako chrześcijanie zachowajmy tę pokorę, abyśmy nigdy nie myśleli, że wiemy wszystko i że zawsze musimy się uczyć.
- I bardzo ważne: relacja z naszym bliźnim jest o wiele ważniejsza niż posiadanie racji. Podejmijmy dialog ze sobą w miłości, tak jak pokazał nam to Jezus Chrystus.
Wyobraź sobie, że twoja opinia to bąbelkowy wszechświat - kolorowy, olśniewający, ale jednocześnie tak delikatny, że najmniejszy powiew rzeczywistości mógłby go rozerwać.